Enter your keyword

Przygoda z tipi na dzikim zachodzie

Przygoda z tipi na dzikim zachodzie

Przygoda z tipi na dzikim zachodzie

Wojtuś, lat 7
Oglądałem ostatnio bajkę o szeryfie – nazywał się Lucky Luke. Tata opowiedział mi więcej o Indianach i kowbojach, nawet na balu w przedszkolu byłem przebrany za kowboja! Bardzo chciałbym pojechać na wakacje do miasteczka Western City, ale rodzice wymyślili mi Dziki Zachód w pokoju! Postawili prawdziwe tipi, takie w jakim mieszkali Indianie!
Ja to najchętniej śpię w moim namiocie, mam tam dużo fajnych poduszek. Moim zwierzęciem jest wieloryb, który jest jak pies. Chodzimy razem na obchód naszej wioski indiańskiej i raz nawet przepędziliśmy bandytę! Mam też wiernego konia Galopa, czasem jadę na nim do kuchni po zapasy.

Tata Wojtusia, 34 lata
Nasz syn jest zakochany w historiach o kowbojach i Indianach. Jego ulubionym bohaterem jest Lucky Luke, ma pas z plastykowymi rewolwerami, a na kolejny bal zażyczył sobie pióropusz. Szukaliśmy dla niego prezentu na urodziny i żona wyszukała Lufcik – ale się ucieszyliśmy. Mamy teraz w pokoju małego rozstawione tipi dla dzieci, które wyładowane jest miękkimi poduszkami. Wojtuś jest zachwycony!
To zabawne, ale dzięki temu zakupowi dowiedzieliśmy się jak mało potrzeba dzieciom do zabawy. Mój syn-kowboj chroni swój indiański szczep przed pluszowymi maskotkami, naszym psem – Muzą i nawet przede mną! (śmiech) Jesteśmy bardzo zadowoleni, mamy chwilę dla siebie, a najlepsze jest to, że jak pogoda dopisuje zabieramy nasze tipi do ogródka.

 

lufcik lufcik konik lufcik lufcik mata